Zielonkowska Amatorska Liga Piłkarska - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Wyniki

Ostatnia kolejka 22
API Market 0:13 Cubański Hash
In - Plus Marki 2:4 Sparta Wołomin
Dar - Mar Kobyłka 3:0 Sokoły Zielonka
FC United 2:2 FC Ursynów
Prestiż Warszawa 4:2 Tiger Wołomin
Andromeda 3:3 Greentown Zielonka

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 23

Najlepszy strzelec

stan końcowy:

35 bramek:

Chrystian Karczewski (Sokoły)

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 21, wczoraj: 28
ogółem: 646 714

statystyki szczegółowe

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Robert Pławczyk


Robert Pławczyk (In-Plus Marki)

(wywiad przeprowadzony 02.11.2013)

1. Robert, gdyby nie głupi walkower oddany z Orłami Klembów, bylibyście w samym czubie tabeli i być może nie mielibyście na koncie ani jednej porażki. Ale chyba mimo tej wpadki i tak sytuacja In-Plusu jest niezła?

R.P.: Mamy bardzo duży niedosyt po tym spotkaniu, tym bardziej że dość często przegrywaliśmy z Orłami. To bardzo niewygodny rywal, więc tym razem liczyliśmy, iż uda nam się z nimi wygrać. Jednak nie skompletowaliśmy składu i...ponownie musieliśmy uznać ich wyższość. Faktycznie, w tym sezonie wystartowaliśmy bardzo dobrze - 4:1 z Fomarem ma swoją wymowę - niestety pechowy remis z Tigers i ten walkower z Orłami...A mieliśmy szansę być nawet liderami:)        
 
2. Stać In-Plus na mistrzostwo rozgrywek?
 
R.P.: Myślę, że po wycofaniu się Albatrosów, którzy jeśli przyjeżdżali w pełnym składzie, byli poza zasięgiem wszystkich drużyn, stworzyła się szansa dla takich ekip jak Cubański Hash, Orły, no i przede wszystkim Fomar, który w moim odczuciu ma największy potencjał w tej lidze. Posiadając w składzie piłkarzy o tak dużym potencjale ofensywnym jak Adam Wasiak, Rafał Barzyc, Patryk Ratke, Przemek Styczyński, Przemek Kaczmarczyk po prostu muszą uchodzić za faworytów tej ligi, gdyby tylko nie kłócili się tak często...Słabe nerwy to tej drużyny najsłabszy punkt. In-Plus oceniam jako czarnego konia rozgrywek - na pewno będziemy się liczyć w walce o prymat:) Mamy najlepszego bramkarza w ZALP Maćka Łysiaka, bardzo dobrą obronę której lideruje znajdujący się aktualnie w wysokiej formie Karol Kupisiński, wyrównaną linię pomocy z hersztem zespołu Robertem Różyckim, no i niebezpieczny atak, w którym gra nasz najgroźniejszy zawodnik Sebastian Ryński. Dużym wzmocnieniem jest powrót do nas Tomka Popioła.    
 
3. W środku pola Twojej drużyny jest spora konkurencja, ale zawsze spotkania rozpoczynasz w podstawowym składzie. I chyba nie jest to przypadek, bo piłkarskie umiejętności masz. Jak wyglądała Twoja przygoda z piłką?
 
R.P.: Dziękuję, miło mi że mnie doceniasz:) Owszem, chyba największa rywalizacja w mojej drużynie jest w linii pomocy. Bardzo dobrze wprowadził się do naszej drużyny Marcin Krzysztoń, który zwiększył wybór w tym sektorze. Mam duży wpływ na ustalenie pierwszego składu, więc to też jest przyczyna, że mecze rozpoczynam od początku;) Przygodę z piłką rozpocząłem w wieku 12 lat, od trampkarzy Marcovii, później przeniosłem się do Drukarza Warszawa, ponownie do Marcovii. Jako junior byłem wypożyczony do Ząbkovii, która awansowała do mocno obsadzonej ligi juniorów, grałem tam z filarami Albatrosa: Adamem Roguskim i Arturem Jędrzejczykiem. Po powrocie do Marcovii, po udanym sezonie w juniorach, zostałem włączony do kadry pierwszego zespołu, w której występowali tacy piłkarze jak Piotr Rocki, Roman Nowicki, Adam Stromecki, Zbigniew Antolak, Arkadiusz Barzyc, Paweł Olczak. Dużo dały mi wspólne treningi z piłkarzami takiego formatu, niestety konkurencja była tak silna, że musiałem odejść na wypożyczenie do Mazura Radzymin a później do Startu Otwock. Gdy w trzecioligowej Marcovii trenerem był śp. Krzysztof Etmanowicz zagrałem w kilku przedsezonowych sparingach, jednak ponownie zostałem wypożyczony do Startu i Mazura. Po spadku Marcovii do 4 ligi wróciłem z wypożyczenia i dalsza moja przygoda potoczyła się już w klubie z Marek, w której występowałem w 4 lidze, później w okręgówce i na koniec - po ciągłych problemach z kolanem - w rezerwach.   
 
4. Podobają Ci się zmiany, jakie zaszły w organizacji ZALP? Przyjemniej dzięki tej otoczce przychodzi się na mecze? Co przydałoby się jeszcze zmienić?
 
R.P.: Tak, organizacja ligi stoi na coraz wyższym poziomie, zwłaszcza strona ZALP wygląda i jest prowadzona bardzo rzeczowo i profesjonalnie. Poziom sędziowania, zwłaszcza przez Mariusza Boczonia, jest coraz lepszy. Większość drużyn gra coraz bardziej efektownie, ale jest i miejsce na sympatyczną zabawę w football w miłej atmosferze jak np. Sokoły. Podziwiam hart ducha i zapał niektórych panów z tej drużyny - są wzorem dla młodzieży grającej w innych zespołach. Co do zmian, dobrze byłoby gdyby we wszystkich drużynach zawodnicy występowali w jednolitych strojach. Trawa na boisku też jest nie najlepsza, ale to już nie wina ZALPu, a to moim zdaniem największy mankament tej ligi.    
 
5. Na koniec powiedz nam co porabiasz na co dzień i czy znasz odpowiedź na pytanie, dlaczego reprezentacja Polski znowu nie awansowała na Mundial?:)
 
R.P.: Głównie pochłania mnie ciekawa i stabilna praca w Muzeum Literatury. Do tego randki z moją kobietą, film, sport przed telewizorem, chociaż i na Orlika raz na tydzień też chodzę, żeby szlifować formę na mecze w ZALP:) Dlaczego się nie udało? Każdy kibic reprezentacji zadaje sobie to pytanie i każdy ma inną odpowiedź... Moim zdaniem to jest sport, nie zawsze się uda awansować. Oby najbliższe Euro było dla nas udane, ja trzymam kciuki:) Przy okazji pozdrawiam i życzę wszystkim zawodnikom ZALP udanych meczów i braku kontuzji:)
 
Dzięki za wywiad!

Partner

Reklama

Organizator ligi

Partnerzy

Partnerzy medialni

Najnowsza galeria

Drużyny ZALP
Ładowanie...

Buttony

Kontakty